E-odpady w gospodarce o obiegu zamkniętym

Kryzys klimatyczny to zjawisko obejmujące szereg sfer życia człowieka. Wiele naszych działań niekorzystnie oddziałuje na zmiany klimatu, co jednocześnie oznacza, że każdy z nas ma wpływ na poprawę sytuacji. Konieczne są więc zarówno działania globalne, jak i indywidualne – odpowiedzialne oraz rozważne podejście do takich zagadnień, jak codzienne przemieszczenie się, zakupy, użycie energii oraz wytwarzanie odpadów.

 

Obieg zamknięty zamiast liniowego

Sposobem na zmniejszenie ilości odpadów, a jednocześnie jednym z celów, do którego dąży Unia Europejska, jest zastąpienie tradycyjnego, liniowego obiegu gospodarki nowoczesnym – zamkniętym. Model liniowy znany jest każdemu z nas. Opiera się on na schemacie, który w skrócie określić można trzema słowami: kup – użyj – wyrzuć. Zakłada dużą ilość, dużą dostępność i niską cenę materiałów oraz energii, nie biorąc pod uwagę rzeczywistych kosztów gospodarowania zasobami. Co więcej, w jego filozofię wpisuje się także to, co denerwuje każdego przeciętnego konsumenta, czyli projektowanie i produkowanie przedmiotów codziennego użytku w taki sposób, aby zepsuły się w określonym momencie (często krótko po okresie gwarancji).

 

Modelowi linearnemu przeciwstawia się dziś model gospodarki o obiegu zamkniętym, której cechami charakterystycznymi jest dzielenie się, pożyczania, naprawa, recykling oraz ponowne użycie. Jest to więc model produkcji i konsumpcji zakładający wykorzystywanie istniejących materiałów i produktów tak długo, jak tylko to możliwe, dzięki czemu wydłuża się cykl życia produktu, odpady ograniczane są do minimum, a kiedy dany przedmiot nie nadaje się już do dalszego używania, surowce i odpady, które z niego pochodzą, powinny zostać w gospodarce. Model zakłada bowiem, że zostaną one ponowie wykorzystane, tworząc wartość dodaną.

 

Mniej śmieci i wiele więcej

Jeśli uświadomimy sobie, że każdego roku w państwach członkowskich Unii Europejskiej, produkuje się aż 2,5 miliarda ton odpadów, łatwo zrozumiemy, dlaczego gospodarka o obiegu zamkniętym jest pożądaną zmianą na lepsze. Stosowanie się do jej wytycznych da nam jednak nie tylko mniejszą ilość odpadów, ale także pomoże w uniezależnieniu się od importu surowców, przyczyni do spadku zużycia energii i emisji CO2 (obecnie produkcja materiałów codziennego użytku odpowiada aż za 45% emisji). Co więcej, przejście od gospodarki linearnej do tej o obiegu zamkniętym, przyniesie korzyści przedsiębiorcom, generując spore oszczędności. Zamykanie obiegu o także wzrost innowacyjności, podbudzenie gospodarki i nowe miejsc pracy – Unia Europejska szacuje, że w jej państwach członkowskich do 2030 roku powinno powstać ich aż 700 tysięcy.

 

Aby wprowadzić te zamierzenia w życie, podejmować należy szereg działań, wśród których wymienić należy nie tylko zmniejszenie ilości odpadów, ale także bardziej zrównoważone projektowanie produktów i wzmocnienia pozycji obywateli (między innymi poprzez „prawo do naprawy”).

 

Odpady elektryczne i elektroniczne

W dyskusji o wskazanych powyżej zmianach szczególny nacisk kładzie się na te sektory, które pochłaniają szczególnie dużą ilość zasobów, w tym na sprzęt elektryczny i elektroniczny, gdyż obecnie stanowi on nie tylko najszybciej rosnący strumień odpadów, ale także ten rodzaj „śmieci”, z których recyklingowi poddaje się mniej niż 40%.

 

śmieci do recyclingu

 

E-odpady to te wyrzucane przez nas produkty, bez których nie wyobrażamy sobie dzisiejszego życia. To zarówno przedmioty domowego, jak i osobistego użytku. Od tych największych, jak pralki i lodówki, do tych całkiem niewielkich – smartfonów. Wiele z nich nie jest we właściwy sposób zbierana i nie podlega recyklingowi. Najczęściej w państwach UE udaje się zebrać przedmioty wielkogabarytowe – pralki i piece elektryczne. Wskaźnik recyklingu jest bardzo różny w poszczególnych państwach członkowskich: w 2017 roku Chorwacja poddała recyklingowi 81,3% wszystkich e-odpadów, a Malta – 20,8%. Na tym tle Polska nie wygląda najlepiej  - oddało nam się zebrać i poddać dalszej obróbce jedynie 36,1% e-odpadów.

 

Jednocześnie pamiętać musimy, że wyrzucany przez nas sprzęt elektryczny lub elektroniczny to nie tylko zwykłe śmieci. Wiele z nich składa się bowiem z różnych potencjalnie szkodliwych materiałów, które zanieczyszczają środowisko i szkodzą ludziom, przede wszystkim narażając zdrowie tych z nas, którzy zawodowo zajmują się recyklingiem e-odpadów. Zanim więc wyrzucisz zepsuty toster lub telefon, zastanów się, jakie pociąga to za sobą konsekwencje.

 

Publikacja współfinansowana ze środków UE.